Articles and Reviews

Recenzja pracy doktorskiej mgr Michała Marka

Recenzja pracy doktorskiej
mgr Michała Marka sporządzona w związku z przewodem doktorskim
w dziedzinie sztuk plastycznych, w dyscyplinie sztuki piękne,
wszczętym przez Radę Wydziału Malarstwa i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu

***

 

Pan Michał Marek urodził się 29 września 1980 r w Krośnie. W latach 1995- 2000 uczęszczał do Liceum Plastycznego w Krośnie, które zakończył dyplomem ze snycerstwa oraz aneksem z malarstwa. W 2000 r. rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Malarstwa i Rzeźby na kierunku Malarstwo. W roku 2005 uzyskał dyplom magistra sztuki w pracowni malarstwa prof. Aleksandra Dymitrowicza, oraz z zakresu malarstwa w architekturze
i urbanistyce w pracowni prof. Wojciecha Kaniowskiego. Temat części praktycznej, oraz pracy pisemnej dyplomu brzmiał: ”W pogoni za tajemnicą” .
W październiku 2006 r. mgr Michał Marek został zatrudniony na stanowisku asystenta w pracowni malarstwa prof. Janusza Jaroszewskiego, gdzie do roku 2008 prowadzi jednocześnie zajęcia z rysunku dla studentów na studiach wieczorowych, a do chwili obecnej prowadzi wraz z prof. Aleksandrem Dymitrowiczem zajęcia z malarstwa na studiach zaocznych.
Od początku swojej pracy artystycznej zajmuje się malarstwem, rysunkiem, oraz sporadycznie małą formą rzeźbiarską. Te interesujące realizacje miałem możliwość obejrzeć w pracowni autora.

Do tej pory Michał Marek zorganizował osiem wystaw indywidualnych. Prezentował swoje malarstwo w galeriach wrocławskich w galerii „Linia,” i „Arttrakt,” w „Mieszkaniu Gepperta,”
i galerii „Living Concept,” oraz w Lublinie, w „Galerii Garnizonowej,” w Krakowie w „Centrum Sztuki Współczesnej Solvay”.
Swoje prace malarskie zaprezentował również w galerii „Vlasblom” w Arnhem w Holandii, oraz
w galerii „Circolo Artistico” we włoskim mieście Arezzo, której to wystawie towarzyszył katalog.
Dorobek artystyczny Michała to również udział w ponad dwudziestu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Wyróżnić tu należy udział w „XI Biennale Plastyki krośnieńskiej” w BWA w Krośnie (2010 r.), gdzie został nominowany do nagrody, oraz cykl wystaw „Młode malarstwo polskie-sztuka z Dolnego Śląska 2009” którego pierwsza edycja odbyła się w Dreźnie a następnie w Norymberdze, Bad Reichenhall, Wiesbaden i Akwizgranie.
Uczestniczył również w „6 Międzynarodowym Sympozjum” w Drienovcu na Słowacji 2007 r.,
w Międzynarodowych Warsztatach Artystycznych „Znaki Pogranicza” we Włodawie 2009 r.,
a w roku 2012 brał udział w Międzynarodowym plenerze malarskim w Krośnie zatytułowanym „Portret miasta”.
W roku 2000 otrzymał roczne stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Od momentu zatrudnienia na wrocławskiej Akademii asystent Michał Marek podejmuje się aktywnie i z pełnym zaangażowaniem pracy na rzecz uczelni. W 2007 r. zostaje powołany na stanowisko komisarza i zarazem koordynatora prestiżowego konkursu studenckiego „Dialog” zorganizowanego w kooperacji Akademii z firmą telekomunikacyjną. Był to jeden z największych
w historii ASP konkurs malarstwa i rysunku dla wszystkich studentów.
Od 2007 r. jest On niestrudzonym dziennikarzem strony internetowej Akademii, gromadzącym i redagującym wszelkie wydarzenia zaistniałe w katedrze malarstwa. Do tej pory jest to zbiór ponad 150 relacji z różnorodnych wydarzeń artystycznych.
Michał Marek jest opiekunem akademickiej „Galerii pod Psem” , której nadrzędną rolą jest promocja dokonań studentów. Do dnia dzisiejszego odbyło się tu kilkadziesiąt różnorodnych wystaw.
W 2009 r. prowadził Międzynarodowy plener im. Wilhelma Blanka w Kargowej, w tym samym roku powierzono mu z ramienia Akademii funkcję opiekuna artystycznego w prowadzeniu warsztatów artystycznych w Leleszkach na Mazurach.
Samodzielnie prowadził obowiązkowe plenery malarskie dla studentów I Roku- w latach 2008,
2009 i 2010 a z tej odpowiedzialnej roli wywiązywał się bez zarzutu.
W roku 2011 współorganizował i aranżował wystawę Katedry Malarstwa pt. „Czy dzisiejsza sztuka jest romantyczna”.
Profesor Janusz Jaroszewski jako bezpośredni przełożony pisze:„o jego przymiotach i dokonaniach jako dydaktyka mogę pisać wyłącznie pozytywnie.” Wskazuje przy tym na wzorową organizację
i koordynację pracy wykonywanej przez Michała w pracowni, podkreśla jego aktywne uczestnictwo w korektach, aranżacjach wystaw dyplomantów, organizowanie wystaw poplenerowych, samodzielne prowadzenie zajęć dla studentów z wymiany zagranicznej, opracowywanie tematów zadań semestralnych. To również kilkanaście recenzji prac magisterskich na kierunku Malarstwo, oraz uczestnictwo w prowadzeniu egzaminów wstępnych na ASP.

***

Twórczość malarska Michała na stałe związana jest z Jego miejscem urodzenia- ziemią krośnieńską, z Podkarpaciem To obszar pogranicza kultur, gdzie bogata historia często dramatyczna wpisana jest w unikalne dzieła architektury. Żyją tu ludzie nasyceni specyficznym prowincjonalizmem galicyjskim, pełni wiary i zrozumienia konieczności poddania się prawom natury. Ta przestrzeń o tak bardzo nasyconej emocjonalnie, zróżnicowanej atmosferze wydaje się być dla Michała Marka najważniejszym elementem Jego świadomości kulturowej. Obszar ten Michał oswaja poprzez wyróżnienie najważniejszych miejsc: swojego domu rodzinnego, malowniczych zakoli rzeki Wisłok, czy specyficznego podgórskiego pejzażu wsi Turaszówka, pejzażu jedynego w swoim rodzaju z wpisanym weń starymi urządzeniami wiertniczymi zwanymi kiwonami lub kiwakami.
Na ten pejzaż niewątpliwie składają się jeszcze zapamiętany przez Michała koloryt, światło, zapach, smak, dotyk, który dziś spotęgowany w wyobrażeniach dopełnia suchego obrazu z przeszłości.
Analizując przedstawioną mi pracę doktorską zwróciłem uwagę na spójność myśli i obrazu, oraz niezwykłą konsekwencję z jaką autor prowadzi dialog z sobie bliskim mikroświatem. Świat ten widzialny i niewidzialny łączy w jedność, postrzega i celebruje cenny podkarpacki pejzaż, który
jak sam mówi „nosi w swym sercu ..” czyniąc się tym samym współtwórcą tego miejsca. Ten „Genius Loci”, więź z miejscem, ewokuje w nim uczucia, pozwalając mu przebywać w niezwykłej, magicznej przestrzeni. Aura tego miejsca, jego poetyka zapamiętana z dzieciństwa staje się dla Michała czymś bardzo ważnym, czymś, co determinuje wszelkie Jego poczynania artystyczne.

***

W opracowaniu teoretycznym zatytułowanym „Geniusz Loci –artysta i jego miejsce,” autor zakreśla obszar, który w szczególny sposób go nurtuje. Zaznacza przy tym, iż jest to jego osobista wędrówka w przeszłość. Jest to wędrówka, która okazuje się być jednocześnie podróżą ku przyszłości. To także rodzaj retrospekcji pozwalający na zrozumienie kim się jest w chwili obecnej.
Deklaracje zawarte we wstępie są sukcesywnie rozwijane i analizowane w dalszych rozdziałach pracy. Praca ta jest rodzajem złożenia hołdu wybranym mistrzom malarstwa. Ich sylwetki nakreśla autor sugestywnie, wskazując jednocześnie na ich związki z miejscami ważnymi dla ich twórczości.
Przywołuje tu swego mistrza duchowego, malarza doby romantycznej Caspara Davida Fridricha, którego obraz pt. „Wędrowiec nad morzem mgły” zobaczony dawno temu w formie biało- czarnej reprodukcji urzekł Michała na tyle, że do dziś pozostał on wpisany na trwale w jego pamięci. Obraz ten to obraz archetyp i „wędruje” wraz z Michałem stanowiąc tym samym nieustające źródło fascynacji i inspiracji twórczych.
W swej pracy teoretycznej wskazuje Michał na jak to sam określa „Specyficzne miejsca Luca Tuymansa”, artysty, który bardzo świadomie odnosi się do „site specyfic” czyli specyfiki miejsca.
To malarz który szczególną wagę przywiązuje do miejsca ekspozycji swoich dzieł. W dalszej części pracy odnosi się do twórczości Mirosława Bałki ze szczególnym uwzględnieniem miejsc dla tego artysty ważnych i brzemiennych dla jego twórczości; domu rodzinnego, pracowni czy miasta Otwocka.

Kolejnym przywołanym przez doktoranta interesującym artystą, który podkreśla swoje szczególne związki z historią swego dzieciństwa i młodości jest Manfredi Beninati , twórca kompozycji collagowych i instalacji malarskich, w których znajdziemy szereg odniesień do idyllicznego świata dzieciństwa, pełnego marzeń, specyficznej ironii i fantazji.

W części pracy poświęconej fotografii, a raczej jej związkom z malarstwem szkicuje sylwetkę Gerarda Richtera, który fotografię traktował jako punkt wyjścia dla swych realizacji malarskich.
W rozdziale czwartym Michał Marek opisuje „Historię pewnego zdjęcia” Jest to historia zdjęcia, które wykonał autor 11 lat temu. Fotografia ta przedstawiająca fragment pejzażu, stała się inspiracją do powstania prezentowanego tu zestawu prac malarskich. Fundamentem i zaczynem tego cyklu jest właśnie to kolorowe zdjęcie ukazujące podkarpacki pagórkowaty krajobraz. Motyw z fotografii będzie się teraz nieustannie powtarzał w kolejnych obrazach na płótnie stanowiąc tym samym rodzaj matrycy, czy apli graficznej, na którą Michał nakłada nowe sensy i znaczenia. W ten sposób powstają kolejne opowieści i kreacje nowych światów. Jest też nieomal pewne, że Michał za wszelką cenę stara się utrwalić i uchronić pejzaż ze zdjęcia, ale wiara w skuteczność mimesis wydaje się być w malarstwie Michała nie do końca pełna, bowiem nie chodzi mu o odzyskiwanie fragmentów z przeszłości, a raczej o próbę zadania sobie pytania: kim jestem i gdzie jest moje miejsce. Tę odpowiedź odnajduję w jednym z opisów Michała, cyt; Mowa o miejscu, w którym się urodziłem – ojczyzna moich pejzaży, (…)Dom rodzinny, ponad stuletni. Był wtedy letni upalny dzień. Miałem jakieś 12 lat. Ten dzień, choć upłynęło od niego już prawie 20 lat, pamiętam bardzo dobrze. Wyszedłem wtedy na podwórze i nagle, po drugiej stronie drogi, dojrzałem je. Dwie lipy. Pomyślałem, że to bardzo dziwne, bo przecież one były tam od zawsze, widziałem je codziennie, a jednak dopiero tamtego dnia naprawdę je dojrzałem – stały prawie bez ruchu, dostojnie. Jak dwie do siebie szepczące postacie z matowego fresku Piero della Francesca; ledwie, przez kurtynę upału można było dopatrzyć się mikroskopijnych ruchów liści. Poczułem, że po prostu muszę je natychmiast narysować, jakbym nie potrafił, ale muszę. Pobiegłem po coś, na czym mógłbym to zrobić. Znalazłem tylko zeszyt w kratkę, do tego jakiś ołówek… no i stało się. Z zeszytem nie rozstałem się do końca tamtego pamiętnego dla mnie lata. Od tamtej pory, w zasadzie, nie robię nic innego. Tamto zdarzenie pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Nie potrafię inaczej go nazwać jak powołanie”
To powołanie „utrwalone” przez okres nauki w Liceum i na Akademii u Michała wiąże się ściśle z kontynuacją i pielęgnowaniem tradycji. Jest konsekwentnym poszukiwaniem i odnajdywaniem własnej drogi artystycznej a poprzez zadawanie sobie pytań o obraz świata, pytań o swoje miejsce, jest poznawaniem i odkrywaniem siebie na nowo.

Jego poetycko- metaforyczne kompozycje malarskie, których zasadniczym problemem plastycznym jest uzyskanie optymalnego uproszczenia konstrukcji płaszczyzny przy jednoczesnym zawężeniu gamy kolorystycznej, wyróżnia wpisany weń znak, tajemniczy ideogram litera:„M,” która w obrazach omawianego cyklu, raz pojawia się wmalowana sugestywnie
i zdecydowanie np. w obrazach: „Turaszówka>M<I” lub „Turaszówka>M<II” a innym razem jak np. w kompozycjach „Portret malarza z czasów młodości” czy „Sierpień 2011”znak ten, jest dyskretnie „przemycony”, ledwo czytelny w obrazie. Tworzy on specyficzną strukturę na płaszczyźnie, pozbawiając literę jej pierwotnego znaczenia, nadaje jej nową jakość. Staje się przez to subiektywną formą wypowiedzi malarskiej . Litera „M” traktowana jest przez autora jako symbol ducha opiekującego się „Miejscem.” To „Miejsce” czyli podkarpacki krajobraz dało mu asumpt do namalowania 17 obrazów, ujętych w jeden cykl. Kontemplując te kameralne kompozycje, odnajduję w nich specyficzne niedopowiedzenia, napięcia, ale też pewien rodzaj refleksji, tajemnicy, czy wręcz metafizyki. Wyczuwalna jest w obrazach umiejętność ewokowania nastroju ciszy i spokoju. W recenzowanym cyklu prac, dostrzegam również, trudną do zdefiniowania ich „muzyczność” Konstrukcja formalna obrazów- powtarzający się rytm układu kompozycji, koloryt, rytmika każe mi się doszukiwać tych koneksji z muzyką. Mam tu też na myśli aurę, nastrój, i ich tonację, którą również odnoszę do tonacji muzycznych.

Cykl malarski „Mm” Michała Marka postrzegam jako dojrzałą i oryginalną propozycję na polu Jego dotychczasowej praktyki artystycznej. Tym samym jest to zaproszenie do rozmowy o wartościach, o sobie, o świecie, rozmowy o tym co najważniejsze. W świecie pełnym zmienności, tymczasowości i atrakcji typu „ last minute” obrazy są dla Michała zasadniczym budulcem tożsamości. Michał ze swoją świadomą postawą wobec natury a tym samym wobec życia, odnajduje swoje miejsca, uważnie je obserwuje i dzięki temu ma ogromną szansę na odnalezienie własnych prawd i własnej drogi.

***

Po zapoznaniu się z dorobkiem artystycznym, pracą dydaktyczną i organizatorską mgr Michała Marka wysoko oceniam jego kompetencje. Zaprezentowana praca doktorska „Geniusz- Loci, artysta i jego miejsce” stanowi spójną, logiczną całość. W związku z powyższym z pełnym przekonaniem wnioskuję do szanownej Rady Wydziału o nadanie Mu stopnia doktora w dziedzinie sztuk plastycznych, w dyscyplinie sztuki piękne.

Dr hab. Marian Waldemar Kuczma

Dr hab. Marian Waldemar Kuczma
Wydział Malarstwa i Rzeźby
Akademia Sztuk Pięknych
im E. Gepperta we Wrocławiu

Wrocław 24.01.2013 r.